Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Historia

Najbardziej niebezpieczny człowiek w Ameryce

Daniel Ellsberg. Człowiek, który wykradł akta wojny wietnamskiej

Daniel Ellsberg przed amerykańskim Senatem, maj 1973 r. Daniel Ellsberg przed amerykańskim Senatem, maj 1973 r. CSU Archives/Everett Collection / EAST NEWS
Jako odpowiedzialny obywatel USA nie mogłem dłużej uczestniczyć w ukrywaniu informacji przed opinią publiczną – oświadczył Daniel Ellsberg i oddał się w ręce FBI. To on jest patronem tych wszystkich, którzy w imię dobrej sprawy ujawniają mroczne sekrety władzy.
Ellsberg podczas demonstracji w obronie Bradleya Manninga, Fort Meade, czerwiec 2012 r.Jonathan Ernst/Reuters/Forum Ellsberg podczas demonstracji w obronie Bradleya Manninga, Fort Meade, czerwiec 2012 r.

1

14 czerwca 1971 r., w sobotę wieczorem, Daniel Ellsberg z żoną Patricią wybierali się do kina. Gdy po drodze wpadli po dwójkę przyjaciół, gospodarz dostrzegł od razu, że Ellsberg jest roztrzęsiony. Powodem był telefon, tuż przed wyjściem z domu, od kogoś z „New York Timesa”: coś dziwnego działo się w redakcji, ale informator nie chciał mówić o szczegółach.

Coś dziwnego to była armia ochroniarzy, którą szefowie gazety ustawili wokół budynku, podczas gdy maszyny drukarskie szły pełną parą. Drukowano tajne dokumenty rządu, które miały ukazać się w niedzielnym wydaniu.

– Powinieneś się cieszyć – powiedział do Ellsberga ów przyjaciel (Howard Zinn, działacz antywojenny, w przyszłości jeden z najsłynniejszych historyków USA).

– Tak, ale jestem wściekły, że mi nie powiedzieli.

Następnego ranka Ameryka przeczytała sześć kolumn dokumentów i komentarzy pt. „Wietnamskie archiwum: studium Pentagonu przedstawia trzy dekady rosnącego uwikłania USA”. W życiu Ameryki i w życiu Ellsberga nic już nie miało być takie jak dawniej.

2

10 lat wcześniej, jesień 1961 r. 30-letni Ellsberg, absolwent ekonomii na Harvardzie i pracownik RAND Corporation (think tanku na usługach Pentagonu), ląduje w Sajgonie. Składa wizytę amerykańskim doradcom wojskowym. Kraj jest podzielony na dwa wrogie państwa: w Demokratycznej Republice Wietnamu rządzą komuniści Ho Chi Minha (północ), w Republice Wietnamu – antykomuniści Ngo Dinh Diema (południe), jednak w siłę rośnie tu rewolucyjna partyzantka.

Dowódca amerykańskich wojskowych w Sajgonie zachęca oficerów do szczerości w rozmowach z gośćmi z Waszyngtonu. Pewien pułkownik mówi do Ellsberga: – Diem, którego popieramy, to dyktator. Partyzanci prędzej czy później wygrają.

Polityka 27.2013 (2914) z dnia 02.07.2013; Historia; s. 50
Oryginalny tytuł tekstu: "Najbardziej niebezpieczny człowiek w Ameryce"
Reklama