Raport Morgenthaua o konfliktach narodowych w odrodzonej Polsce

Świadectwo Morgenthaua
Na prośbę premiera Paderewskiego prezydent Wilson przysłał komisję, by zbadała, czy w odzyskującej niepodległość Polsce Żydom dzieje się krzywda – wszak dochodziło do pogromów. Jej raport rozzłościł zarówno syjonistów, jak i większość polskich polityków.
Henry Morgenthau jeszcze jako ambasador USA w Turcji w czasie pierwszej wojny światowej.
Corbis

Henry Morgenthau jeszcze jako ambasador USA w Turcji w czasie pierwszej wojny światowej.

Mimo obecności w Mińsku gen. Jadwina oraz innych członków naszej Misji, i mimo rozkazów naczelnego dowództwa polskiego, zabraniających stosowania przemocy wobec cywilów, żołnierze zamordowali 31 Żydów” – zanotował 8 sierpnia 1919 r. Henry Morgenthau, specjalny wysłannik prezydenta USA Woodrowa Wilsona. „Tylko jeden z nich miał coś wspólnego z bolszewikami” – dodawał dyplomata kierujący misją badającą przypadki antysemickich wystąpień na terenie Rzeczpospolitej. Potem doliczył się jeszcze 377 żydowskich sklepów splądrowanych przez żołnierzy. „Ekscesom nie przeciwdziałano aż do następnego poranka, wówczas na ulice wysłano odpowiednie patrole oficerskie, które zaprowadziły porządek”. Amerykanów, przyglądających się z bliska mordom, osobiście zaprosił premier Ignacy Paderewski.

Arcymistrz dyplomacji

„Na nieszczęście Dmowski nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji, systematycznie nie docenia siły i wpływów oponentów” – żalił się Ignacy Paderewski w depeszy wysłanej do bankiera i wpływowego polityka Partii Republikańskiej w Chicago Johna F. Smulskiego. Kompozytor rozpaczał, że poczynania twórcy Komitetu Narodowego Polskiego powodują „znaczną szkodę naszej sprawie”, i miał ku temu powody. Roman Dmowski, zaraz po pojawieniu się w sierpniu 1918 r.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj