Jak Polacy z II RP wyjeżdżali za chlebem do USA

Tor do Ameryki
Za oceanem na emigrantów czekała Ellis Island. W II RP do podróży przygotowywał ich obóz w gdyńskim Grabówku.
Dworzec Morski w Gdyni, obok transatlantyk „Piłsudski”, II połowa lat 30.
FoKa/AN

Dworzec Morski w Gdyni, obok transatlantyk „Piłsudski”, II połowa lat 30.

Na nagraniu filmowym dystyngowany starszy pan dzieli się wspomnieniami z dzieciństwa. To dr inż. Jerzy Biedrzycki, rocznik 1931, którego ojciec w latach 1934–39 był inspektorem emigracyjnym w obozie w Grabówku. Opowiada o ludziach, którzy w latach 30. XX w. przyjeżdżali w to miejsce z głębi kraju. Niektórzy po raz pierwszy podróżowali pociągiem albo w Grabówku po raz pierwszy widzieli urządzenia z bieżącą wodą. Kąpiel w wannie była dla nich zabiegiem egzotycznym.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj