Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Historia

Obywatele i barbarzyńcy

Jak starożytni Rzymianie radzili sobie z uchodźcami

Inwazja Wizygotów na Rzym, obraz Thomasa Cole'a z lat 40. XIX w. Inwazja Wizygotów na Rzym, obraz Thomasa Cole'a z lat 40. XIX w. BEW
Rzym od początków swojego istnienia musiał mierzyć się z fundamentalnym pytaniem: czy otwarcie na cudzoziemców o najróżniejszym pochodzeniu, religii i kulturze wzmocni czy osłabi państwo?
Drzeworyt z poł. XIX w. ukazujący zawarcie na granicznym Dunaju pokoju między cesarzem Walensem a władcą Terwingów Atanarikiem w 369 r.AKG/BEW Drzeworyt z poł. XIX w. ukazujący zawarcie na granicznym Dunaju pokoju między cesarzem Walensem a władcą Terwingów Atanarikiem w 369 r.

W siódmym roku panowania boskiego Klaudiusza (48 r. n.e.) rzymski senat był miejscem burzliwej debaty. Senatorowie głośno protestowali przeciw dopuszczeniu do swojego grona członków arystokracji galijskiej. Według Publiusza Korneliusza Tacyta nie przebierano w słowach: „Czy w samym Rzymie, a nawet Italii nie ma dość starożytnych i godnych tego zaszczytu rodów?

Czy nie dość, że przyjęliśmy już Insurbów i inne ludy Galii Przedalpejskiej? A teraz prosisz nas, czcigodny auguście, byśmy spokojnie patrzyli, jak w progi tej dostojnej izby wdziera się cudzoziemski motłoch, potomkowie jeńców i niewolników?

Polityka 15.2016 (3054) z dnia 05.04.2016; Historia; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Obywatele i barbarzyńcy"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >