Wybory w USA: amerykański humor polityczny

Śmieszą i kuszą
Jeden z autorów przemówień dla amerykańskich polityków stwierdził: „W Waszyngtonie nie ma nic poważniejszego od bycia dowcipnym”. Humor odgrywał zawsze ważną rolę w kampaniach wyborczych w USA.
1984 r., starcie w kampanii prezydenckiej miedzy 56-letnim wówczas Walterem Mondale'em a 74-letnim Ronaldem Reaganem.
Bettmann Archive/Getty Images

1984 r., starcie w kampanii prezydenckiej miedzy 56-letnim wówczas Walterem Mondale'em a 74-letnim Ronaldem Reaganem.

Humor towarzyszy ludziom od czasów najdawniejszych, a polityczny jest równie stary jak sama polityka. Odnaleźć go można już w dziełach wielkich starożytnych – Platona, Arystotelesa czy Sokratesa, w sztuce Arystofanesa „Lizystrata”, w utworach Horacego oraz Juventala. Satyrę polityczną znały starożytny Egipt i świat islamski. Humor rozświetlał mroki średniowiecza i głośno brzmiał za sprawą renesansowych satyryków, m.in. Giovanniego Boccaccia i Francois Rabelais’go, odnajdujemy go też w dziełach Dantego i Szekspira.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną