Historia

Nie mieliśmy planu B

1976: Jak odbijano samolot porwany z Tel Awiwu?

Stare lotnisko w Entebbe. Stare lotnisko w Entebbe. GPO/Polaris / EAST NEWS
Były komandos Rami Sherman opowiada o akcji Entebbe – odbiciu zakładników, pasażerów samolotu porwanego z Tel Awiwu w 1976 r.
Witany owacyjnie w Izraelu dowódca pilotów.David Rubinger/Corbis/Getty Images Witany owacyjnie w Izraelu dowódca pilotów.

AGNIESZKA ZAGNER: – Był pan na pokładzie pierwszego z czterech herkulesów, jakie w nocy z 3 na 4 lipca wylądowały w Ugandzie, by odbić przetrzymywanych na lotnisku zakładników. Pamięta pan tamten lot i tamtą noc?
RAMI SHERMAN: – Tego się nie zapomina, pamiętam niemal każdą minutę. Kiedy startowaliśmy z Synaju w szabat 3 lipca 1976 r., nie mieliśmy zgody od rządu Icchaka Rabina na lądowanie w ugandyjskim Entebbe.

Nie było zgody, ponieważ w Jerozolimie trwały gorączkowe dyskusje, czy pozwolić na przeprowadzenie akcji.

Czytaj także

Rynek

Wojna wódki z piwem

Wódka z piwem toczą wojnę. Obie strony uzbrojone w opinie, ekspertyzy i badania starają się skłonić państwo, żeby wreszcie zrobiło z konkurentem porządek. Od czasów wojny masła z margaryną takiego konfliktu na polskim rynku nie było.

Adam Grzeszak
16.07.2019