Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Historia

Na bosaka, ale w ostrogach

1800: wyczyny Polaków pod Hohenlinden

„Bitwa pod Hohenlinden”, rycina Edme Bovineta z 1801 r. „Bitwa pod Hohenlinden”, rycina Edme Bovineta z 1801 r. BEW
Wyczyny Polaków w bitwie pod Hohenlinden w grudniu 1800 r. przypominają „Niezwykłe przygody Barona Münchhausena”. Jeden dobosz wywołał panikę w nieprzyjacielskim batalionie, dwóch kawalerzystów wzięło do niewoli ponad 50 jeńców, a strzelec pojmał księcia Liechtensteina, żeby wygrać butelkę wina.
Sztandar Batalionu Artylerii Legionów Polskich we Włoszech.Wiesław Zieliński/EAST NEWS Sztandar Batalionu Artylerii Legionów Polskich we Włoszech.

W odróżnieniu jednak od bajdurzenia słynnego barona – w relacjach o czynach Polaków nie ma krzty przesady, o czym świadczą przekazy ich francuskich towarzyszy broni. Dzieje Legionów Polskich gen. Jana Henryka Dąbrowskiego nierozerwalnie związane są z Włochami. Jednak pod koniec 1799 r., po serii klęsk we Włoszech, utracie Lombardii i załamaniu się morale armii republikańskiej, którego nie mógł odbudować przebywający wówczas w Egipcie Napoleon Bonaparte, zdecydowano się na sformowanie nowych polskich oddziałów.

Polityka 49.2019 (3239) z dnia 03.12.2019; Historia; s. 65
Oryginalny tytuł tekstu: "Na bosaka, ale w ostrogach"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >