Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Historia

Niebezpiecznie, panie Głowacki

Buntownicy bracia Głowaccy

Rządy Michaiła Murawjowa w Wilnie: wieszanie powstańców przez wojska rosyjskie, pocztówka wydana w 50. rocznicę wybuchu
powstania styczniowego, 1913 r. Rządy Michaiła Murawjowa w Wilnie: wieszanie powstańców przez wojska rosyjskie, pocztówka wydana w 50. rocznicę wybuchu powstania styczniowego, 1913 r. Zbiory Muzeum Niepodległości / EAST NEWS
Dla Bolesława Prusa powstanie styczniowe skończyło się raną, procesem i pozbawieniem szlachectwa. Dla jego brata – chorobą psychiczną.
Aleksander Głowacki w mundurze studenta
Szkoły Głównej w 1871 r.Krzysztof Chojnacki/EAST NEWS Aleksander Głowacki w mundurze studenta Szkoły Głównej w 1871 r.

„Ja, dawny ja, pochowany jestem razem z nadziejami moimi pod Białką, skąd drugi ja wyrósł: dwumiesięczne szaleństwo, zwątpienie w tego rodzaju zabawy i kalectwo (…) mam rozklekotaną głowę, częste mdłości, ataki krwi do mózgu itp. – to dała mi przeszłość” – podsumował swój udział w powstaniu styczniowym Aleksander Głowacki w liście do przyjaciela Mścisława Godlewskiego na kilka lat przed przybraniem pseudonimu, pod którym zyskał nieśmiertelną sławę – Bolesława Prusa.

Polityka 5.2020 (3246) z dnia 28.01.2020; Historia; s. 54
Oryginalny tytuł tekstu: "Niebezpiecznie, panie Głowacki"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >