Rabat na prenumeratę cyfrową Polityki

kup taniej do 50%

Subskrybuj
Historia

Było blisko

Moskwa 1812. Było blisko, miała powstać „Polska całą gębą”. Co poszło nie tak?

Pożar Moskwy we wrześniu 1812 r., kolorowana grafika Christiana Johanna Oldendorpa. Pożar Moskwy we wrześniu 1812 r., kolorowana grafika Christiana Johanna Oldendorpa. Shutterstock
Kiedy Polacy zdobyli Moskwę we wrześniu 1812 r., byli przekonani, że „powstanie Polska całą gębą”. Powstała półgębkiem i to karmionym przez Rosję.
Huzar Jan Nepomucen Umiński wkroczył z Napoleonem do Moskwy.Polona Huzar Jan Nepomucen Umiński wkroczył z Napoleonem do Moskwy.

Rankiem 14 września 1812 r. oddziały dowodzącego cesarską kawalerią Joachima Murata zbliżały się do Moskwy. Rosyjskie szańce, gdzie jeszcze niedawno zamierzał się bronić Michaił Kutuzow, zostały opuszczone. Kiedy napoleońskie wojska tego dnia wspięły się na górę Pokłonną, oczom zdobywców ukazał się egzotyczny krajobraz złotych kopuł cerkwi. Jeden z oficerów zaraz określił to jako „azjatycki splendor”. Przydzielony do sztabu Bonapartego Eustachy Sanguszko opowiadał: „Okazała się nam raptem ta dawna stolica carów.

Polityka 39.2022 (3382) z dnia 20.09.2022; Historia; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Było blisko"
Reklama