Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Historia

Prawdziwe bękarty wojny

Prawdziwe bękarty wojny, czyli niemieccy antyfaszyści w polskiej i radzieckiej partyzantce

Spadochroniarze sowieccy instruowani przez polskich chłopów Spadochroniarze sowieccy instruowani przez polskich chłopów AN
Dziś Lubliniec jest miejscem stacjonowania Jednostki Wojskowej Komandosów. A w czasie drugiej wojny w jego okolicach wspólnie działali akowcy, sowieccy partyzanci i… niemieccy antyfaszyści.
Pomocniki HistorycznePolityka Pomocniki Historyczne

Kiedy w lipcu 1943 r. na froncie wschodnim trwała tytaniczna bitwa pancerna na Łuku Kurskim, na zapleczu frontu doszło do ważkiego wydarzenia. W Krasnogorsku z inicjatywy niemieckich komunistów, którzy przetrwali czystki Stalina i jego sojusz z Hitlerem, powstał Komitet Narodowy Wolne Niemcy. Dołączył do niego Związek Oficerów Niemieckich z takimi osobistościami jak wzięci do niewoli po bitwie stalingradzkiej feldmarszałek Friedrich Paulus i gen. Walther von Seydlitz-Kurzbach. W większości związek tworzyli jeńcy, którzy zdecydowali się na współpracę z Sowietami, ale byli też tacy, którzy przeszli na stronę nieprzyjaciela dobrowolnie.

Sowieci wysyłali ich, by siali dywersję i szykowali polityczny grunt w chylącej się ku upadkowi III Rzeszy, a ich droga często wiodła przez terytorium okupowanej Polski.

Czytaj też: Jan Henryk Żychoń. Przedwojenny pogromca Abwehry

Czerwone spadochrony

Choć III Rzesza od końca sierpnia 1939 r. była oficjalnie sojusznikiem ZSRS, Stalin już w 1940 r. polecił przygotowywać wybranych niemieckich komunistów do przyszłych akcji w Niemczech. Mieli być forpocztą systemu niesionego na bagnetach Armii Czerwonej.

Agresja dotychczasowego sojusznika na Związek Sowiecki oddaliła te plany w czasie, a niemieckim komunistom, często będącym na służbie NKWD czy wywiadu wojskowego, przysporzyła dodatkowych obowiązków. Po zatrzymaniu blitzkriegu III Rzeszy pod Moskwą zimą 1941 r., a następnie klęsce pod Stalingradem na przełomie 1942 i 1943 r., Sowieci wzięli do niewoli tysiące niemieckich jeńców. Antyfaszyści z Niemiec otrzymali zadanie agitacji w obozach jenieckich. Marny to jednak przynosiło skutek, jak sami przyznawali – żołnierze wciąż byli przekonani, że gwiazda führera świeci mocno.

Polityka 49.2025 (3543) z dnia 02.12.2025; Historia; s. 63
Oryginalny tytuł tekstu: "Prawdziwe bękarty wojny"
Reklama