Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Historia

Amazonki i inne niepokorne

Amazonki i inne niepokorne. W mitologii budziły fascynację i lęk. Grecy sobie z nimi nie radzili

Ranna Amazonka, rzymska kopia z II w. n.e. rzeźby greckiej Ranna Amazonka, rzymska kopia z II w. n.e. rzeźby greckiej Alamy / BEW
O kobietach w greckiej mitologii – silnych, groźnych, niepoddających się kontroli – opowiada dr hab. Aleksandra Klęczar.
Dr hab. Aleksandra KlęczarFacebook Dr hab. Aleksandra Klęczar

AGNIESZKA KRZEMIŃSKA: – Mity greckie to bardziej opowieści religijne, literatura, a może sposób opisywania świata?
ALEKSANDRA KLĘCZAR: – Wszystko naraz. Grecy stworzyli zbiór opowieści tłumaczących, skąd wzięła się otaczająca ich przyroda, np. źródło czy gaj, i jakie były początki znanych im zwyczajów. Świat był bardziej oswojony, gdy góra stawała się miejscem zamieszkania boga, który miał dzieci. W ten sposób dzięki mitowi przyroda, krajobraz i codzienność zostawały wpisane w większy porządek. Ale my te mity znamy głównie dzięki artystom, którym służyły jako tworzywo. Historia o przykutym do skały Prometeuszu w ujęciu Ajschylosa to refleksja nad ceną wiedzy, naturą władzy Dzeusa i relacją ludzi z bogami.

Mity nie były dogmatami, więc twórcy robili z nimi, co chcieli, nie bojąc się oskarżenia o świętokradztwo.
Stąd ich parodie. Arystofanes w „Żabach” mógł sobie pozwolić na przedstawienie boga Dionizosa jako tchórzliwego safanduły i pijaka, a Eurypides nudnemu mitowi genealogicznemu o patronie plemienia Jonów dodał w tragedii „Ion” dramaturgię i psychologiczną głębię, pisząc przejmującą historię Kreusy zgwałconej przez Apollona, która w tajemnicy przed rodzicami urodziła syna Iona i porzuciła go, a boski ojciec bez jej wiedzy przyszedł dziecku na ratunek. Plastyczność mitów sprawia, że wielu bogów jest niejednoznacznych. Weźmy Erosa. Według Hezjoda jest on wyłaniającą się z chaosu sił kosmicznych mocą przyciągania, inni widzieli w nim psotnego amorka z łukiem i strzałami, bawiącego się ludzkimi uczuciami. Mity doskonale radzą sobie z takimi sprzecznościami. Dlatego nie dziwią mnie i cieszą ich współczesne interpretacje, bo pokazują, że opowieści Greków nadal żyją i są potrzebne.

Feministyczne retellingi, jak powieści „Penelopiada” Margaret Atwood czy „Kirke” Madeline Miller, są trochę odpowiedzią na fakt, że kobiety w mitologii greckiej często pozostawały na drugim planie – jako żony, kochanki i matki bohaterów.

Polityka 21.2026 (3565) z dnia 19.05.2026; Historia; s. 72
Oryginalny tytuł tekstu: "Amazonki i inne niepokorne"
Reklama