Ile mogą dać rodzice
Co Polacy odziedziczyli po przodkach? I co jesteśmy w stanie przekazać naszym dzieciom?
Większość rodziców pragnie, by ich potomstwo nie miało gorzej niż oni sami. I jeśli nie poprawiło, to przynajmniej odziedziczyło po nich pozycję w ludzkim stadzie.
Pokusa, by ten ewolucyjny banał interpretować wprost, jest ogromna, zwłaszcza gdy potrzeba argumentów w walce politycznej. Historia ludzkości naznaczona jest eksplozjami nienawiści wobec wroga z racji pochodzenia. Etnicznego, rasowego, klasowego. Albo i „resortowego” – jak ostatnio w Polsce.
Jeśli wybierzesz 10 osób, udowodnisz każdą z góry założoną tezę, jeśli zaś 10 tys., przestaje to być takie proste – powiada prof. Włodzimierz Oniszczenko, psycholog, uprawiający (istniejącą od 150 lat) subdyscyplinę – genetykę zachowania. Nie byłoby jej pewnie w naukowym menu, gdyby nie mocne dowody na to, jak jednak wiele – w sensie biologicznym i psychologicznym – dziedziczymy. Ale też jak skomplikowana działa tu mechanika. Zwłaszcza już w takim kraju jak Polska, gdzie w ostatnim stuleciu dwukrotnie zburzono hierarchię społeczną. Raz – gdy dokonał tego komunizm, drugi – gdy ruszyliśmy z transformacją z realnego socjalizmu do kapitalizmu. A na to wszystko nałożyły się potężne zmiany demograficzne i obyczajowe, reorganizujące rodzinę w całym świecie zachodnim.
Co zatem tak naprawdę współcześnie żyjący Polacy odziedziczyli po przodkach? Co jesteśmy w stanie przekazać naszym dzieciom?