Przejdź do treści
Reklama
Reklama
Klasyki Polityki

Ślady za dużych butów

Za duże buty, morze ruin i cień znikającej Warszawy. Poszukiwania dziewczynki ze zdjęcia

Preferuj w Google
Dodaj nas do ulubionych źródeł w Google, aby częściej widzieć „Politykę” w wynikach wyszukiwania.
x
Zdjęcie dziewczynki zrobił amerykański fotograf Reginald Kenny. Zdjęcie dziewczynki zrobił amerykański fotograf Reginald Kenny. Reginald Kenny / Corbis
Przez prawie 70 lat była po prostu dziewczynką w za dużych butach, sfotografowaną na tle zburzonej Warszawy w 1946 r. Od kilku miesięcy, depcząc sobie po piętach, tropią ją (i historię zdjęcia) ludzie w Polsce i za granicą.

Wydawało się, że tym razem to już na pewno ona. Pani Basia, która w Kartuzach sprzedaje sadzonki roślin. Po osiemdziesiątce, więc w 1946 r. miała około 10 lat, a na tyle właśnie wygląda dziewczynka ze zdjęcia. Urodzona w Warszawie, przetrwała w niej wojnę. Ale przede wszystkim miała to, co najważniejsze – te za duże buty. Chodziłam w za dużych butach po zburzonej Warszawie, całe powstanie w nich przechodziłam, zupełnie sama, bo rodzice zginęli pod gruzami naszej kamienicy na Woli, tylko mnie udało się wydostać – opowiadała 10 lat temu letnikowi Jackowi, przedsiębiorcy z Warszawy, który trafił do jej ogrodu przypadkiem, odpoczywając na Kaszubach.

Ta historia tak głęboko zapadła w pamięć Jacka, że gdy tego lata usłyszał, że trwają poszukiwania dziewczynki w za dużych butach ze zdjęcia na tle zburzonej Warszawy, nie pytał wcale ani po co, ani dlaczego, tylko od razu wszystko mu się połączyło z panią Basią. Pojechał. Siadł naprzeciwko i pokazał czarno-biały wydruk z komputera: na dachu dziewczynka w sukience i koszuli w kratę stoi twarzą do zrównanego z ziemią miasta, w dole kadru jej buty. Pani Basia wpatruje się, Jacek widzi łzy, wzruszenie ich ogarnia i w końcu pani Basia wzdycha: Nie, to jednak nie ja.

•

To jednak nie ona – zadzwonił Jacek do Patrycji Jastrzębskiej, Zuzanny Glińskiej i Krzysztofa Olszaka z grupy poszukiwaczy znikającej powojennej warszawskiej architektury „Tu było, tu stało”. To oni wrzucili zapomniane zdjęcie ze zbiorów światowego archiwum CORBIS na Facebook z apelem o pomoc w identyfikacji dziewczynki, wyzwalając tym, wychodzące poza internet, ogólnospołeczne poruszenie.

Zdjęcie przyniósł znajomy pisarz, ekspert ds. komunikacji i zarządzania wartością, prywatnie entuzjasta mediów społecznościowych, i zaproponował rozkręcenie akcji poszukiwawczej.

Polityka 39.2015 (3028) z dnia 22.09.2015; Społeczeństwo; s. 38
Oryginalny tytuł tekstu: "Ślady za dużych butów"
Reklama