Klasyki Polityki

Wsad do kotła

Cuda nad garnkiem, czyli jak się wyżywić za parę złotych dziennie

Polskie zbiorowe menu, mimo zaskakujących nieraz różnic w kosztach, jest dość monotonne. Bazę stanowią kartofle, parówki i pasztetowa. Finezji dodają dżem, musztarda oraz ogórek kiszony. Polskie zbiorowe menu, mimo zaskakujących nieraz różnic w kosztach, jest dość monotonne. Bazę stanowią kartofle, parówki i pasztetowa. Finezji dodają dżem, musztarda oraz ogórek kiszony. Stanisław Ciok / Polityka
Tej sztuki dokonują stale w szpitalach, więzieniach, domach opieki społecznej, przedszkolach oraz, niestety, w wielu polskich rodzinach.

Niektóre stawki wydawać się mogą głodowe, jednak mało kto narzeka i wyraźnie widać, że nie zanika nasza narodowa umiejętność wyżywienia się przy wspólnym garnku. Nawet – a może zwłaszcza – jeśli niezupełnie jest się do tego uprawnionym.

Jeszcze do niedawna o stopniu uczciwości służb kwatermistrzowskich naszej armii świadczył sposób ubierania się okolicznej ludności. W pobliżu zielonych garnizonów zdarzały się wsie, których męska połowa była niemal kompletnie umundurowana: od wojskowej czapki uszanki poczynając, przez bluzy i kufajki w kolorach maskującej zieleni, z kołnierzem ze sztucznego misia, po wojskowe szynele, rękawice i gumofilce.

Polityka 37.2002 (2367) z dnia 14.09.2002; Kraj; s. 32
Oryginalny tytuł tekstu: "Wsad do kotła"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?