Klasyki Polityki

Taki dobry adres

Dom bez kantów w Warszawie. Niezwykła historia adresu

Pozbawiony narożników, kształt budynku u zbiegu Krakowskiego Przedmieścia i ul. Królewskiej w Warszawie. Pozbawiony narożników, kształt budynku u zbiegu Krakowskiego Przedmieścia i ul. Królewskiej w Warszawie. Wojciech Druszcz / Polityka
Gdy marszałek Piłsudski zobaczył plany gmachu Funduszu Kwaterunku Wojskowego, przestrzegł: tylko mi, panowie, budować bez kantów! Stąd miał się wziąć charakterystyczny, pozbawiony narożników, kształt budynku u zbiegu Krakowskiego Przedmieścia i ul. Królewskiej.

Na serio historycy przyznają, że mało prawdopodobne, by uznany profesjonalista, jakim był architekt Czesław Przybylski, który stworzył dom przy Królewskiej 2, zaprojektował zaokrąglone naroża z powodu niezrozumienia Marszałka. Miał raczej zamiar nawiązać do wyglądu sąsiednich hoteli – Europejskiego i Bristolu. Hasło „kanty w domu bez kantów” częściej pada w całkiem współczesnym kontekście – doniesień o niejasnych okolicznościach załatwiania w nim mieszkań. Miejsce jest prestiżowe: serce piękniejszej części miasta – Trakt Królewski, sąsiedztwo pl.

Polityka 35.2006 (2569) z dnia 02.09.2006; Kraj; s. 34
Oryginalny tytuł tekstu: "Taki dobry adres"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Wybuchowe wesele. Zostali bez domu i z kredytem na całe życie

W jednej chwili wesele Wawrzyniaków zamieniło się w koszmar. Każdego dnia nurtuje ich pytanie: jak tu obchodzić rocznicę?

Norbert Frątczak
18.07.2021