Klasyki Polityki

Język wspólnego Boga

W poszukiwaniu uniwersalnego języka

Mirosław Gryń / Polityka
Na początku było 14 słów: ja, ty, ktoś, coś, świat, to, chcieć, nie chcieć, czuć, myśleć, wyobrażać sobie, mówić, stać się, być częścią czegoś.

Tych kilkanaście wyrazów miało wystarczyć do oddania innych skomplikowanych pojęć we wszystkich językach świata: od polskiego, angielskiego przez keczua aż do afrykańskiego dialektu mbongo. Szybko okazało się, że taki niezwykły, wspólny wszystkim ludziom język pojęć musi być znacznie bogatszy. W tej chwili liczy około 60 słów. O tym, jakie wyrazy mają ten język tworzyć, mogą zdecydować tylko dogłębne analizy setek języków naturalnych.

Takiej pracy, która z wierzchu wygląda na szaleństwo, poświęciła się ponad trzydzieści lat temu polska lingwistka Anna Wierzbicka.

Polityka 52.1998 (2173) z dnia 26.12.1998; Kultura; s. 60
Oryginalny tytuł tekstu: "Język wspólnego Boga"

Czytaj także

Historia

Ostatni niemiecki jeniec

W czasie drugiej wojny w obozach jenieckich w USA znalazły się setki tysięcy niemieckich żołnierzy. Wielu z nich podjęło próby ucieczki. Ostatni ze zbiegów, urodzony w Świdnicy Georg Gaertner, ujawnił się po 40 latach.

Andrzej Fedorowicz
12.01.2021