Polityka zrównania płci w pracy i życiu codziennym jest od dawna integralną częścią szwedzkiego systemu. Ale ostatnio zmiany w tej dziedzinie następują też spontanicznie, niewymuszone polityką państwa. Kobiety przejmują zwyczaje i nawyki, które dotychczas były domeną mężczyzn.
Nikt nie waży się ruszyć „ciotek”
Sztokholmski konserwatywny dziennik „Svenska Dagbladet” zamieścił całą serię artykułów o „obleśnych ciotkach” (tak się je tu nazywa w slangu), starszych paniach, które podrywają i molestują seksualnie młodych mężczyzn. Panie korzystają bez żenady ze swej przewagi finansowej, sprawują często dobrze płatne kierownicze funkcje i proponują znacznie od nich młodszym mężczyznom nie tylko drinki w barze czy odwiezienie taksówką do domu, ale gotowe są także sponsorować ich naukę, jeśli się zgodzą na bardziej trwałe kontakty. Również w miejscach pracy dochodzi do podobnych propozycji wobec młodszego personelu ze strony szefowych.
Dziennik przeprowadził wywiady z klientami popularnych lokali, mężczyznami w wieku 20–25 lat; prawie wszyscy padali ofiarą nagminnych, agresywnych zaczepek. Jeśli molestowane są dziewczęta, to służba porządkowa wyrzuca napastliwych osobników z lokalu bez względu na ich status społeczny. „Ciotek” nikt nie waży się nawet ruszyć. Christoffer (rozmówcy gazety są anonimowi) opowiadał dziennikarzowi, że kiedy pracował w barze i odwiedziła go matka, stojące obok kobiety w jej wieku głośno fantazjowały, co chciałyby robić z nim w łóżku.
„Historia Dawida – pisze „Svenska Dagbladet” o innym przypadku – wydaje się początkowo niewiarygodna. Lecz niestety jest ona w całości prawdziwa”. 23-letni Dawid, wychowawca w przedszkolu, był ustawicznie molestowany przez matki jego podopiecznych.