Klasyki Polityki

Sprawiedliwość po godzinach

Woźna jak sędzia, czyli sprawiedliwość po godzinach w gdyńskim sądzie

Sędziowie i prokuratorzy wspominają Iwonę F. dobrze: miła, sympatyczna, uczynna. Sędziowie i prokuratorzy wspominają Iwonę F. dobrze: miła, sympatyczna, uczynna. Marek Raczkowski / Polityka
Iwona F., rocznik 1968, wykształcenie podstawowe, woźna w Sądzie Rejonowym w Gdyni, próbowała odciążyć przepracowanych sędziów załatwiając część spraw na własną rękę. Sąd nie docenił tej spontanicznej pomocy. Wkrótce woźna i jej interesanci zasiądą na ławie oskarżonych.

Sędziowie i prokuratorzy wspominają Iwonę F. dobrze: miła, sympatyczna, uczynna. Jej matka przez wiele lat była kierowniczką sekretariatu w Wydziale VII Cywilnym, potem Cywilnym Nieprocesowym Sądu Rejonowego w Gdyni. W tym samym wydziale od 1990 r. pracowała Iwona F. Ze starych filmów woźny sądowy kojarzy się z wprowadzaniem świadków na salę, z doręczaniem sądowej korespondencji. Dziś, przy niedostatku etatów, wykorzystywany jest do mniej dekoracyjnych zadań. Iwona F. zatem, choć tylko woźna, prowadziła repertoria i inne sądowe rejestry, wydziałową statystykę oraz sprawozdawczość.

Polityka 8.2001 (2286) z dnia 24.02.2001; Społeczeństwo; s. 86
Oryginalny tytuł tekstu: "Sprawiedliwość po godzinach"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Wyrzucona ze szkoły za poglądy. Gdzie się podziało katolickie miłosierdzie?

17-letnią działaczkę Młodej Lewicy relegowano tuż przed klasyfikacją, dzień po wezwaniu na przesłuchanie w sprawie rzekomej organizacji Strajków Kobiet. Jak ma zaliczyć rok szkolny – dyrekcja nie raczyła poinformować.

Mateusz Witczak
05.05.2021