Klasyki Polityki

Witaj chrupiąca bułeczko

Rok 1989, pierwsze po latach święta bez kartek

Wolny rynek rodził się w samochodach dostawczych i na łóżkach polowych Wolny rynek rodził się w samochodach dostawczych i na łóżkach polowych Krzysztof Wójcik / Forum
Przygotowania do Bożego Narodzenia w 1989 r. były zupełnie inne niż poprzednie. Nikt nie ustawiał się w nocy do mięsnego, w którym jeszcze niedawno rejestrował kartki. Kolejki przeniosły się pod firmowe sklepy zakładów mięsnych, w których sprzedawano bez marży. Ale główny ciężar zaopatrzenia świątecznych stołów wzięła na siebie ulica.

Tam w samochodach dostawczych i na łóżkach polowych rodził się wolny rynek. Poród brudnymi rękami odbierali ludzie, którzy jeszcze przed kilkoma miesiącami byliby ścigani przez władzę ludową jako spekulanci. Wieś witała rynek z euforią, miasto z zaciekawieniem, a władza ludowa pakowała manatki.

Niedawni sojusznicy Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, czyli Zjednoczone Stronnictwo Ludowe i Stronnictwo Demokratyczne, po wspólnej fotografii ich liderów z Lechem Wałęsą, mogli jeszcze zostać.

Polityka 52.2000 (2277) z dnia 23.12.2000; Historia; s. 68
Oryginalny tytuł tekstu: "Witaj chrupiąca bułeczko"

Czytaj także

Historia

Ostatni niemiecki jeniec

W czasie drugiej wojny w obozach jenieckich w USA znalazły się setki tysięcy niemieckich żołnierzy. Wielu z nich podjęło próby ucieczki. Ostatni ze zbiegów, urodzony w Świdnicy Georg Gaertner, ujawnił się po 40 latach.

Andrzej Fedorowicz
12.01.2021