Klasyki Polityki

Samopał

Co się stało na okręcie Kursk?

Kapitan rosyjskiej floty wojennej z platformy Regalia podgląda wrak „Kurska” leżącego na dnie Morza Barentsa Kapitan rosyjskiej floty wojennej z platformy Regalia podgląda wrak „Kurska” leżącego na dnie Morza Barentsa Forum
Norwescy nurkowie z platformy Regalia dostali się do wnętrza „Kurska”. Mają wydobyć zwłoki marynarzy i zgłębić tajemnicę czekającą na oficjalne rozstrzygnięcie: co spowodowało tragedię w głębinach Morza Barentsa?

W katalogu sierpniowych ćwiczeń okrętu podwodnego K-141 „Kursk” znalazła się operacja NT-4, czyli według rosyjskiej terminologii morskiej – odpalenie torpedy do symulowanego głównego celu (czyli nieprzyjacielskiego lotniskowca) z maksymalnej odległości. Nie można podważyć faktu, że 12 sierpnia 2000 r., podczas ostatniego zarejestrowanego kontaktu radiowego z okrętem dowodzonym przez kapitana pierwszej rangi Giennadija P. Liaczina, jednostka otrzymała zgodę na wystrzelenie torpedy.

Polityka 45.2000 (2270) z dnia 04.11.2000; Świat; s. 38
Oryginalny tytuł tekstu: "Samopał"

Czytaj także

Kraj

Polska bordową wyspą

Mimo antysmogowego wzmożenia marsz do oczyszczenia polskiego powietrza będzie długi.

Jędrzej Winiecki
01.12.2020