Zadania dla Polski na prezydencję

My, prezydenci
Dobrze, że w przeciwieństwie do Euro 2012 na naszą prezydencję w Unii Europejskiej nie trzeba budować stadionów ani dróg. Z logistyką i oprawą wizualną prezydencji nie ma kłopotów. A z polityką?
Siedziba Komisji Europejskiej w Brukseli.
Eoghan OLionnain/Flickr CC by SA

Siedziba Komisji Europejskiej w Brukseli.

Na dwa tygodnie przed godziną zero wiatry sprzyjają polskiej prezydencji. Zaskakująco dobrze idzie nam to, co zwykle zawodziło, czyli budowanie wizerunku kraju pewnego siebie i wiedzącego, co chce osiągnąć. Polska w Europie zaczęła mieć dobrą markę i to po prostu robiąc swoje, a nie rekrutując magnatów reklamy czy guru PR, takich jak Wally Olins (po badaniach proponował Polsce hasło wizerunkowe: „Twórcze napięcie”). Nadwornego grafika mamy tego samego od lat, i też dobrze, bo logotyp prezydencji wyszedł mu prawie tak samo udanie jak słynny znaczek Solidarności.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną