Awaryjne lądowanie Boeinga 767 na Okęciu
Lotowski Boeing 767 we wtorek przed godz. 15 wylądował awaryjnie na lotnisku Okęcie. W samolocie nie wysunęło się podwozie. Żaden z 231 pasażerów nie ucierpiał.
Boeing 767 PLL LOT podczas awaryjnego lądowania na Okęciu.
Peter Andrews/Reuters/Forum

Boeing 767 PLL LOT podczas awaryjnego lądowania na Okęciu.

Kapitan nie mógł wysunąć kół, bo w samolocie wracającym z Nowego Jorku - Newark do Warszawy zawiódł centralny system hydrauliczny, który odpowiada m.in. za wypuszczanie i chowanie podwozia. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną awarii, ma to wyjaśnić postępowanie wszczęte przez Państwową Komisję Badania Wypadków Lotniczych. Wiadomo tylko tyle, że piloci zauważyli usterkę już pół godziny po starcie. 

Po dotarciu w pobliże Okęcia pilot, kapitan Tadeusz Wrona, najpierw przez godzinę krążył nad Warszawą, po czym, po zużyciu paliwa (miał go aż siedem ton, o cztery za dużo by lądować bez podwozia), zdecydował się posadzić maszynę "na brzuchu".

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną