Co ze sprzedażą leków refundowanych?

Bez recepty
Po czym poznać, że koniec roku za pasem? Temperatura coraz niższa, w sklepach gorączka zakupów, a media lamentują, że od 1 stycznia nie będzie się gdzie i czym leczyć.
Apteki i hurtownie leków w obawie przed zmianą cen ograniczają zapasy. Żaden przedsiębiorca nie chce zostać z pełnym magazynem medykamentów, za które NFZ zapłaci w styczniu mniej niż do tej pory.
FoKa/Forum

Apteki i hurtownie leków w obawie przed zmianą cen ograniczają zapasy. Żaden przedsiębiorca nie chce zostać z pełnym magazynem medykamentów, za które NFZ zapłaci w styczniu mniej niż do tej pory.

Choć to już połowa grudnia, nadal nikt nie wie, na co w przyszłym roku będą mogli liczyć pacjenci. Która apteka wyda lek refundowany, czy lekarz wypisze receptę, jaki kontrakt otrzyma przychodnia? Zamiast spokojnie wypatrywać pierwszej gwiazdki, wszyscy wyczekują rezultatów nerwowych negocjacji w Ministerstwie Zdrowia i NFZ, które prowadzą lekarze, aptekarze, firmy farmaceutyczne oraz dyrektorzy szpitali.

Dezorientację pogłębia niepewność, czy od 1 stycznia w ogóle wejdą w życie zapowiadane zmiany – na przykład listy refundacyjne z nowymi cenami leków albo wzory recept, przeciwko którym zaprotestowali lekarze (patrz: ramka).

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną