Dlaczego wybaczamy PO, a PiS już nie

Tak samo, ale inaczej
PO wolno więcej, twierdzi PiS. Nie jest karana przez opinię publiczną za to, za co nam ścięto by głowy. Skąd ta rażąca niesprawiedliwość?
Mirosław Gryń/Polityka

Platforma, zdaniem polityków PiS i pisowskich komentatorów, poza tym, że jest skrajnie nieudolna i nieodpowiedzialna, coraz bardziej zagraża demokracji. Staje się instytucjonalną partią władzy, opresyjną wobec opozycji, manipulującą opinią publiczną, ograniczającą wolność słowa i swobody obywatelskie. I co? I nic? Większość społeczeństwa zapadła w hipnotyczny sen. A wyobraźcie sobie – zdaje się mówić PiS – że oto, dla porównania, mamy takie sytuacje [fabularyzacja autorów]:

Pierwsza: zostaje upubliczniona nagrana taśma, na której dwóch ludzi z Samoobrony, strategicznego koalicjanta PiS, rozmawia o obsadzaniu stanowisk w agencjach, o nepotyzmie, nadużyciach, finansowych kombinacjach czy o rzekomym składaniu fałszywych zeznań przez ministra.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną