Czy posłowie są inwigilowani?

Posłowie się osaczyli
Powrót posła po wakacyjnej przerwie zawsze oznacza wyraźne ożywienie życia politycznego, co cieszy sprawo­zdawców, którzy już nie muszą ścigać nielicznych dyżurnych, by uzyskać komentarz do bardzo ważnego lub zupełnie nieważnego wydarzenia.

Teraz kolejki do kamer i mikrofonów ustawiają się praktycznie same. Nakłada to większe obowiązki na rzeczników prasowych, którzy muszą wymyślić kilka tematów konferencji prasowych dziennie. Zasada jest prosta – im mniejsza partia, tym więcej konferencji.

Tymczasem jeden z rzeczników, Dariusz Joński z SLD, już wpadł w kłopoty i niewątpliwie będzie miał ograniczony dostęp do niezbędnych dla rzecznika narzędzi pracy. Otóż poseł Joński zgubił swój tablet i przy okazji próby odzyskania jego zawartości dowiedział się, że nie ma problemów, bo wszystkie informacje są na sejmowym serwerze i może na płycie dostać całą dokumentację, tak jak od lat dostają ją np.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną