Kraj

Prof. Nowak chce, by Kaczyński ustąpił. W PiS konsternacja

Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Na osiem miesięcy przed wyborami parlamentarnymi Andrzej Nowak, bardzo ważny dla obozu PiS profesor – typowany jeszcze niedawno na kandydata na prezydenta – wysyła lidera partii do Sulejówka.

Gdyby jeden człowiek nie zachorował na zapalenie płuc, sobotnia konwencja Andrzeja Dudy byłaby największą katastrofą wizerunkową w historii PiS.

Wyobraźmy sobie, że zaproszony na konwencję prof. Andrzej Nowak dociera na miejsce i że sceny rzuca do Jarosława Kaczyńskiego: „W pana wieku Józef Piłsudski był umierający, a Roman Dmowski był emerytem. PiS powinien poszukać nowego, młodszego kandydata na premiera. Przykłady długowieczności politycznej Adenauera czy Reagana to mrzonki nieprzystające do wyzwań stojących przed Polską”.

Nowak unieważniłby tymi słowami całą imprezę, nikt talentów retorycznych Dudy nawet by nie zauważył. Stacje telewizyjne jedna przez drugą dawałyby zbitkę: cytat z Nowaka – tężejąca twarz Kaczyńskiego.

Ale Nowak zachorował i promocji Dudy nie zrujnował. Mimo to konsekwencje jego przemówienia – ogłoszonego w formie listu w portalu wpolityce.pl – i wzmocnione wywiadem dla „Do Rzeczy” są trudne do przecenienia.

Oto bowiem na 8 miesięcy przed wyborami parlamentarnymi bardzo ważny dla obozu PiS profesor – typowany jeszcze niedawno na kandydata na prezydenta – wysyła lidera partii do Sulejówka. Jego list jest oczywiście pełen pochwalnych frazesów, uznania dla geniuszu prezesa, ale wszyscy badacze dziejów PiS znają podobne listy i wystąpienia z czasów, gdy kluły się takie byty jak Polska Plus, PJN czy Solidarna Polska. Nowak mówi wprost, że jeśli PiS nie przejmie władzy, to straci rację istnienia, że Kaczyński powinien ustąpić, proponuje nawet nawet nowego lidera – posła Krzysztofa Szczerskiego. Nawiasem mówiąc, to zapewne oznacza kres partyjnej kariery tego ostatniego.

List Nowaka jest szeroko komentowany na prawicy. Na wielu ludziach z tego obozu zrobił kolosalne wrażenie. To trochę tak jakby Adam Michnik powiedział, że Ewa Kopacz nie nadaje się na premiera i powinna ustąpić.

Słowa Nowaka padły poza tym w szczególnym kontekście. Prawica, choć nie tylko prawica, zgodnie wychwala konwencję Dudy jako największy sukces PiS od dekady. A jaki był udział Kaczyńskiego w tym wydarzeniu? Żaden, chyba że taki, że powstrzymał się od zabrania głosu.

Ciekawe, w ilu głowach zakiełkowała myśl, że skoro mamy takiego charyzmatycznego Dudę, który potrafi porwać salę – a naprawdę potrafi – to po co nam Kaczyński?

Ciekawe, co się stanie, jeśli Duda doprowadzi do drugiej tury wyborów prezydenckich i zdobędzie w niej, bo taka jest logika drugiej rundy, 45 proc. głosów? Czy Duda powinien być twarzą kampanii parlamentarnej? Polityk, który dobrze zna Kaczyńskiego, podpowiada scenariusz, który prezes przećwiczył kiedyś z Ziobrą. Niech się Duda uczy języków, są potrzebne w europarlamencie.

Więcej na ten temat
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Rozmowa z lesbijkami, szczęśliwymi małżonkami

Gdy słyszę, że ktoś krzyczy za mną lesba, wzruszam ramionami i idę dalej. A nawet gdybym miała zareagować, powiedziałabym: tak, lesba, i co z tego? – rozmowa z Małgorzatą Rawińską i Ewą Tomaszewicz.

Joanna Cieśla
12.06.2018
Reklama