Czy zaakceptujemy ograniczenie prędkości w centrach miast do 30 km/h?
Gdańsk, Katowice, Kraków – kolejne polskie miasta idą przykładem Europy Zachodniej, ograniczając prędkość do 30 kilometrów na godz. na mniej ważnych ulicach w centrum.
Radek Kołakowski/Flickr CC by 2.0

Niektóre dzielnice chcą tworzyć własne strefy tego typu i wyliczają szereg argumentów – mniejszy hałas i emisja spalin, za to większe bezpieczeństwo dla pieszych i rowerzystów.

Mieszkańcy są zazwyczaj podzieleni w opiniach, w zależności od stosunku do samochodu osobowego. Ci, którzy nie wyobrażają sobie życia bez niego, na ograniczenia prędkości złorzeczą i boją się mandatów. Reszta bardziej ceni sobie spokój i bezpieczeństwo, więc nowe zakazy przyjmują z nadzieją.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną