Kraj

Koniec lewych podróbek

Szansa dla nowej polskiej lewicy

Gdyby nie młodość spędzona w aparacie PZPR, Leszek Miller z jego ksenofobicznym socjalizmem i jawnie cynicznym stosunkiem do demokracji idealnie pasowałby do PiS. Gdyby nie młodość spędzona w aparacie PZPR, Leszek Miller z jego ksenofobicznym socjalizmem i jawnie cynicznym stosunkiem do demokracji idealnie pasowałby do PiS. Rafał Siderski / Forum
Podobno czeka nas pierwszy po 1989 r. parlament bez lewicy. Wszyscy to powtarzają. I przeważnie się martwią. Ja się nie martwię. Przeciwnie.
Leszek Miller liczył, że Razem nie zbierze podpisów koniecznych do zarejestrowania list, więc nie wystartuje w wyborach i wszystko zostanie po staremu.Krzysztof Żuczkowski/Forum Leszek Miller liczył, że Razem nie zbierze podpisów koniecznych do zarejestrowania list, więc nie wystartuje w wyborach i wszystko zostanie po staremu.

Myślę, że dla polskiej lewicy to, co się zdarzyło, jest szansą. Żadnej lewicowej partii nie było przecież w polskim Sejmie od dawna, chociaż do niedawna była jedna partia z lewicowym szyldem, czyli SLD, i jedna czasem przedstawiająca się jako nowa lewica, czyli Ruch Palikota pod różnymi nazwami. W obu tych partiach, a także w większości innych, byli politycy o lewicowych sympatiach, postawach lub poglądach, ale dominowali ekonomiczni liberałowie, a ważną rolę odgrywali kulturowi tradycjonaliści nierozumiejący, że w XXI w.

Polityka 45.2015 (3034) z dnia 03.11.2015; Temat tygodnia; s. 15
Oryginalny tytuł tekstu: "Koniec lewych podróbek"

Czytaj także

Rynek

Bo zupa była za droga. Domowa przemoc majątkowa

Kto ma pieniądze, ten ma władzę. W polskich domach pieniądze mają z reguły mężczyźni. I wykorzystują to. Tak rodzi się przemoc ekonomiczna.

Adam Grzeszak, Magdalena Kicińska
11.05.2017