Jak się tłumaczyli Morawiecki i Zwiercan w sprawie głosowania na dwie ręce
Zrobiła dokładnie to, co ja bym sam zrobił – oświadczył Kornel Morawiecki w obronie Małgorzaty Zwiercan, która oddała za niego głos.
KŻ/Polityka

14 kwietnia w czasie głosowania dotyczącego wyboru nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego – prof. Zbigniewa Jędrzejewskiego – posłanka Małgorzaty Zwiercan oddała dwa głosy: za siebie i za kolegę z klubu Kukiz’15 Kornela Morawieckiego. Wydarzenie wywołało oburzenie opinii publicznej, a prokuratura wszczęła już w tej sprawie dwa postępowania sprawdzające.

Ze wspólnym oświadczeniem wystąpili dzisiaj „bohaterowie” ostatnich zajść w Sejmie.

Oto jego pełna treść:

Stanowczo sprzeciwiamy się nagonce rozpętanej przez media i część naszych kolegów posłów w związku z wydarzeniami przy wyborze sędziego Trybunału Konstytucyjnego – prof.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną