Sprawa ks. Międlara dowodzi, że tolerancja dla nacjonalizmu to wina Ziobry, Szydło i Kaczyńskiego
Decyzja białostockiej prokuratury w sprawie ks. Międlara dowodzi, że to Ziobro, Szydło i Kaczyński odpowiadają za tolerowanie nienawiści, antysemityzmu i skrajnych narodowców w Polsce.
Kancelaria Prezesa RM

Prokuratura w Białymstoku umorzyła postępowanie dotyczące „publicznego nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo publicznego znieważania z tego powodu grupy ludności” przez ks. Jacka Międlara. Chodziło o głośne kazanie wygłoszone w tamtejszej katedrze w kwietniu podczas mszy z okazji rocznicy powstania Obozu Radykalno-Narodowego.

W uzasadnieniu umorzenia można przeczytać, że duchowny w kazaniu jedynie „odwoływał się do treści historycznych i Biblii, wskazując negatywne przykłady zachowania przedstawicieli społeczności żydowskiej z czasów niewoli egipskiej, odnosząc je ogólnie do czasów współczesnych”.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną