Kraj

Z Ukrainy wieje chłodem

Jak „Wołyń” wpłynie na stosunki polsko-ukraińskie

„Polska i Ukraina pozostaną partnerami, ale tylko w sferze retoryki”. „Polska i Ukraina pozostaną partnerami, ale tylko w sferze retoryki”. Andrzej Stawiński / Reporter
Kiedy na polskie ekrany wszedł „Wołyń”, film brutalny i dosłowny, próbujący jakoś niuansować odpowiedzialność, ukraińscy znajomi pytali: „po co?”. Aby wzmocnić i tak rosnącą w Polsce niechęć do Ukraińców?
Kadr z filmu „Wołyń”materiały prasowe Kadr z filmu „Wołyń”

Odpowiedzi jednak, jak się wydaje, należało udzielać nie tyle na pytanie „po co”, ale „dlaczego”. A wydaje się, że film powstał dlatego, że Polacy nadal mają z tą sprawą gigantyczny problem. Z tego m.in. powodu, że Ukraińcy, włącznie z tymi jak najlepiej do Polski nastawionymi, najchętniej zamietliby wołyńską sprawę pod dywan. Stosunek Ukraińców do Polaków jest przecież dobry, po co go psuć wykopywaniem zwłok?

Większość Ukraińców chciałaby uniknąć tej dyskusji i tych wspomnień.

Polityka 44.2016 (3083) z dnia 25.10.2016; Polityka; s. 19
Oryginalny tytuł tekstu: "Z Ukrainy wieje chłodem"
Reklama

Czytaj także

Kraj

Tata Maty

W przewrotnym sensie jest beneficjentem rządów PiS, gdyż będąc ich konsekwentnym krytykiem, stał się znaczącą osobistością życia publicznego. Niektórzy określają go mianem „opozycyjnego celebryty”, na co Marcin Matczak nieco się zżyma. Ale w sumie nieźle oddaje ono jego status.

Rafał Kalukin
18.10.2021