Nierzetelny film o skutkach szczepień sieje zamęt

Spiski wiecznie żywe
Stacja TVN7 musiała wiedzieć, że udostępnia nierzetelny film, gdyż przesunęła jego emisję z kwietnia na maj po protestach, m.in. Naczelnej Izby Lekarskiej.

Kanał TVN7 wyemitował film „Zaszczepieni”, który wyreżyserował Andrew Wakefield, były lekarz, głoszący, że trójskładnikowa szczepionka przeciw odrze, śwince i różyczce (ang. skrót to MMR) może wywoływać u dzieci autyzm. W zapowiedziach filmu napisano m.in., że „przedstawia on dowody na działania agencji rządowych i koncernów farmaceutycznych, których celem jest ukrycie niepożądanych skutków ubocznych niektórych z dostępnych na rynku szczepionek”. Brzmi sensacyjnie i groźnie, prawda? Tyle że „Zaszczepieni” to bazująca wyłącznie na emocjach (zawiera wiele scen z dziećmi ciepiącymi na autyzm) i teoriach spiskowych antyszczepionkowa propaganda w najgorszym wydaniu. Dlatego w 2016 r. jury prestiżowego Tribeca Film Festival postanowiło wycofać go z pokazów.

Twórca tego filmu, brytyjski gastroenterolog Andrew Wakefield w 1998 r. opublikował w prestiżowym piśmie medycznym „The Lancet” pracę (ściślej mówiąc, był jej głównym autorem) sugerującą – na podstawie badania zaledwie 12 dzieci – związek szczepionki MMR z autyzmem. Wywołało to burzę w mediach i panikę wśród rodziców, ale od początku budziło poważne wątpliwości ekspertów. Jednak dopiero wieloletnie śledztwo brytyjskiego dziennikarza Briana Deera wykazało, że publikacja ta jest oszustwem. Co więcej, Wakefield brał udział w pracach nad alternatywną szczepionką wobec MMR, a od prawników chcących pozywać za wywoływanie autyzmu u dzieci producentów MMR zainkasował 435 tys. funtów (ponad 2 mln zł). Ustalenia Deera potwierdziła The British General Medical Council, która w 2010 r. pozbawiła Wakefielda prawa wykonywania zawodu lekarza w Wielkiej Brytanii, a „The Lancet” wycofał głośny artykuł. Wakefield wyjechał do USA, ale do dziś twierdzi, że jest niewinny i padł ofiarą spisku firm farmaceutycznych.

Powyższych faktów widzowie TVN7 nie mieli jednak szansy poznać. Przed emisją „Zaszczepionych” odbyła się 10-minutowa dyskusja, w której wziął udział główny inspektor sanitarny Marek Posobkiewicz, autorka bardzo dobrej książki o szczepionkach Izabela Filc-Redlińska oraz Jerzy Jaśkowski, przedstawiony jako emerytowany lekarz i przeciwnik szczepień. W internecie można znaleźć opowieści Jaśkowskiego o tym, jak teorię ewolucji rozpropagowali Żydzi, wykupując książkę Karola Darwina, bo żona tegoż była córką Marksa, toksyny w mleku UHT rozpuszczają kości, a rosyjskie i amerykańskie łodzie podwodne swoim gorącem niszczą góry lodowe, co mylnie przypisuje się globalnemu ociepleniu. Stacja TVN7 musiała wiedzieć, że udostępnia nierzetelny film, gdyż przesunęła jego emisję z kwietnia na maj po protestach, m.in. Naczelnej Izby Lekarskiej. Mimo to nie zrezygnowała z jego wyświetlenia. Dodała tylko listek figowy w postaci krótkiej dyskusji, do której zaprosiła pseudoeksperta.

Bycie dziennikarzem nie polega na dzieleniu się z widzami, słuchaczami lub czytelnikami każdą usłyszaną bzdurą, nawet jeśli brzmi ona atrakcyjnie. Ani na urządzaniu dyskusji, czy Ziemia jest płaska czy okrągła, oraz kwitowaniu ich stwierdzeniem: jak państwo widzą, opinie w tej kwestii są podzielone. Strasząc ludzi fałszywymi informacjami pochodzącymi od oszustów, skłaniamy ich do niebezpiecznych zachowań, w tym wypadku nieszczepienia dzieci.

Czytaj także

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną