Trybunalska głębia logiczna
Eksperci PiS korzystają z reguły wykładni, że to, co być powinno zdaniem władzy, automatycznie się staje. Ich tajemnicą jest jednak to, jaki to ma związek z konstytucją.
Wygląda na to, że TK przywołał przepisy tylko w celach ozdobnych.
Dennis Skley/Flickr CC by 2.0

Wygląda na to, że TK przywołał przepisy tylko w celach ozdobnych.

Team pod wodzą mgr Przyłębskiej wydał dwa orzeczenia. Jedno (K1/17, 24 października 2017) dotyczy niektórych aspektów statusu TK po zmianach w 2016 r. W szczególności TK orzekł, że sędziowie, zwani niekiedy dublerami, zostali powołani lege artis na swoje stanowiska. Drugi wyrok (K3/17, 24 października 2017) ma za przedmiot konstytucyjność niektórych przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym i regulaminu wyboru Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego (szczegóły niżej).

Komentatorzy zajęli się przede wszystkim pierwszym orzeczeniem i podnieśli, że została naruszona zasada Ne quis (sit) iudex in propria causa (Nikt nie ma prawa być sędzią we własnej sprawie). Mgr Przyłębska pewnie odpowie, że w tej sytuacji było to najzupełniej uzasadnione z uwagi na stan wyższej konieczności moralnej, bo potrzebny był słuszny wyrok w słusznej sprawie, wydany przez słusznych sędziów (innych już prawie nie ma), co też się stało.

Sprawą reform TK w latach 2015–2016 zajmowałem się w kilku poprzednich felietonach i do nich odsyłam, jeśli ktoś jest zainteresowany moim stanowiskiem. Dla porządku informuję, że – wedle mojego poglądu (wcale nie jestem wyjątkiem) – co najmniej trzech sędziów TK zostało powołanych wadliwie. Ciekawe jest to, czy sędzia prawidłowo powołany w miejsce osoby powołanej nieprawidłowo został prawomocnie powołany, ale nie będę tego tutaj rozważał, aczkolwiek sądzę, że kiedyś ta kwestia zostanie podniesiona.

Bardziej jednak zainteresował mnie drugi wyrok, ponieważ okazał się przejawem niezwykłego poczucia logiki. Oto osnowa tego orzeczenia:

1. Art. 16 § 1 pkt 1 ustawy z dnia 23 listopada 2002 r. o Sądzie Najwyższym (…) w zakresie dotyczącym regulaminu w sprawie wyboru kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego jest niezgodny z art. 2 i art. 183 ust. 2 w związku z art. 183 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

2. Uchwała Zgromadzenia Ogólnego Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 14 kwietnia 2003 r. w sprawie regulaminu wyboru kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego (niepubl.) jest niezgodna z art. 2 i art. 183 ust. 2 w związku z art. 183 ust. 3 Konstytucji.

3. § 8 regulaminu wyboru kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego, stanowiącego załącznik do uchwały powołanej w punkcie 3, jest niezgodny z art. 2, art. 7 i art. 183 ust. 3 Konstytucji.

Nie będę wchodził w szczegóły zawarte we wniosku grupy posłów, dowodzonej przez p. Mularczyka, który aby poruszyć inną sprawę, zademonstrował sporą fantazję prawną, oświadczając, że obywatele polscy mogą walczyć o odszkodowania od Niemiec przed polskimi sądami. Ten pogląd jest ciekawy sam w sobie z punktu widzenia prawa międzynarodowego prywatnego. Tutaj zauważę tylko, że p. Mularczyk (poseł-adwokat) zapomniał wyjaśnić, jak ma wyglądać egzekucja ewentualnych wyroków. Może za pośrednictwem San Escobar?

Zderzmy orzeczenia TK z prawem

Skład orzekający pod zwierzchnictwem mgr Przyłębskiej nie ujawnił uzasadnienia dla obu wspomnianych orzeczeń. Rozprawy były niejawne, w każdym razie nie były transmitowane. Okoliczności te, sugerujące, że coś chciano ukryć, utrudniają analizę, aczkolwiek jej nie uniemożliwiają. Kluczowym słowem w całej sprawie jest „niezgodność”. Z punktu widzenia logiki: stwierdzenia (zdania) A i B są niezgodne, jeśli są sprzeczne, to jest wtedy, gdy jeśli A jest prawdą, to B jest fałszem, a jeśli A jest fałszem, to B jest prawdą, lub też oba się wykluczają, tj. nie mogą być zarazem prawdziwe.

Ważne w kraju

W nowej POLITYCE

Zobacz pełny spis treści »

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj