Kraj

W kamasze?

Czy PiS poprawi sytuację w służbie zdrowia

Na razie PiS idzie na zwarcie z lekarzami, licząc, że niższe zarobki za krótszą pracę zniechęcą ich do kontynuowania protestu.

PiS nie zainteresował się ofertą opozycji. Nie chce wspólnie rozważać, skąd wziąć dodatkowe pieniądze na publiczną służbę zdrowia. Ma większość w parlamencie, teoretycznie z nikim liczyć się nie musi.

Pieniądze są potrzebne nie dlatego, że żądają ich protestujący rezydenci. Oni tylko zdają się patrzeć dalej niż rządzący. W Polsce jest dramatycznie mało lekarzy, bo już co czwarty woli leczyć za granicą: skuteczniej i za wyższą płacę. Jednocześnie nasze społeczeństwo szybko się starzeje, a Polacy chcą być leczeni nie gorzej niż obywatele innych krajów Unii.

Czytaj także

Ja My Oni

Czym są uczucia między robotami a ludźmi?

Jak autorka niemieckiego „Die Zeit” próbowała zaprzyjaźnić się ze „sztucznym inteligentem”, Botrisem.

Ana Mayr, [tł.] Adam Krzemiński
14.05.2019