Kraj

Jaka będzie dalsza reprywatyzacja? I czy w ogóle będzie?

Projekt idzie do kosza, bo nas na niego nie stać. Projekt idzie do kosza, bo nas na niego nie stać. Andrzej Hulimka / Reporter
Transformacyjny zapał sprzed lat, gdy mówiono o naprawieniu krzywd i świętym prawie własności, to przeszłość.

Nie ma co biadolić nad kolejnym już odrzuconym projektem ustawy reprywatyzacyjnej. Widać niepisane nam. PiS stanął w tym samym rzędzie ze swoimi poprzednikami, którzy woleli, żeby dekret Bieruta ciągle obowiązywał.

Przyszedł nowy premier Morawiecki i w połowie stycznia zdjął projekt ustawy z Komitetu Stałego Rady Ministrów. Byłam akurat przy tym, jak Patryk Jaki, uchodzący za głównego promotora projektu, dowiedział się o tym. Był szczerze zaskoczony, widać było, że jakaś konstrukcja budowania poparcia dla projektu, nad którym zresztą prawnicy rwali włosy z głowy, nagle rozsypała się jak domek z kart.

Projekt reprywatyzacji idzie do kosza

Jak poinformowało mnie Centrum Informacyjne Rządu, projekt został przekierowany do Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów. Teraz słyszymy, że projekt idzie do kosza, bo nas na niego nie stać. Dziwne, bo wprowadzał masę ograniczeń w stosunku do tego, co jest dziś – koniec ze zwrotami w naturze, rekompensata w wysokości maksymalnie 20 procent, bardzo krótki czas na składanie wniosków itp., na co zresztą uskarżali się prawnicy. Ewidentnie zasadniczym celem projektu było szybkie zamknięcie tematu reprywatyzacji.

Co dalej z reprywatyzacją w Polsce?

Teraz ważniejsze jest, jaka będzie dalsza reprywatyzacja. I czy w ogóle będzie.

Bo afera reprywatyzacyjna przy okazji działki Chmielna 70 wybuchła jak wrzód i tego się już nie zalepi. Mam wrażenie, że już nie będzie tak samo, jak było. Przy okazji dyskusji wokół projektu coraz głośniej padało, że transformacyjny zapał sprzed lat, gdy mówiono o naprawieniu krzywd i świętym prawie własności, to przeszłość. Podczas debaty nad projektem zorganizowanej przez Helsińską Fundację Praw Człowieka z udziałem wybitnych prawników prof. Ewa łętowska, zawsze pryncypialna i pilnująca prawa, powiedziała, że o reprywatyzacji sensu stricte (restytucja naturalna) po półwieczu nie ma może być mowy.

Projektu, który to m.in. zarządzał, nie ma, ale jest już inna świadomość w urzędnikach, w ludziach, co daje nadzieję, że wielki „wał”, jakim stała się piękna z założenia idea zwrotu własności, dobiegł końca.

Więcej na ten temat
Reklama

Codzienny newsletter „Polityki”. Tylko ważne tematy

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość potwierdzającą.
By dokończyć proces sprawdź swoją skrzynkę pocztową i kliknij zawarty w niej link.

Informacja o RODO

Polityka RODO

  • Informujemy, że administratorem danych osobowych jest Polityka Sp. z o.o. SKA z siedzibą w Warszawie 02-309, przy ul. Słupeckiej 6. Przetwarzamy Twoje dane w celu wysyłki newslettera (podstawa przetwarzania danych to konieczność przetwarzania danych w celu realizacji umowy).
  • Twoje dane będą przetwarzane do chwili ew. rezygnacji z otrzymywania newslettera, a po tym czasie mogą być przetwarzane przez okres przedawnienia ewentualnych roszczeń.
  • Podanie przez Ciebie danych jest dobrowolne, ale konieczne do tego, żeby zamówić nasz newsletter.
  • Masz prawo do żądania dostępu do swoich danych osobowych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, a także prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania, a także prawo do przenoszenia swoich danych oraz wniesienia skargi do organu nadzorczego.

Czytaj także

Społeczeństwo

Dr Joanna Wardzała o pokoleniu 20-latków odrzucających konsumpcyjny styl życia rodziców

Rozmowa z dr Joanną Wardzałą, socjolożką i badaczką zachowań konsumpcyjnych, o tym, dlaczego dzisiaj młodzi ludzie nie chcą kupować i gromadzić dóbr.

Joanna Podgórska
12.11.2019
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną