Unia odpuszcza?

Gorzko, gorzko
Komisja Europejska chce szybkiej ugody z Polską. I gotowa jest częściowo odpuścić sprawę praworządności, choć Warszawa niewiele ustąpiła.
Premier Mateusz Morawiecki z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jean-Claude'em Junckerem.
Dursun Aydemir/Anadolu Agency/Getty Images

Premier Mateusz Morawiecki z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jean-Claude'em Junckerem.

W grudniu 2017 r. Jean-Claude Juncker tłumaczył: „Broń nuklearna jest do odstraszania, nie do używania. Nie chciałbym być pierwszym przewodniczącym Komisji Europejskiej, który po nią sięgnie”. W tym samym czasie jego prawnicy szykowali jednak projekt decyzji o użyciu artykułu 7 Traktatu o UE wobec Polski. Stawia on kraj członkowski pod pręgierzem za łamanie podstawowych wartości. I w brukselskim żargonie był od zawsze – ze sporą przesadą – nazywany bronią nuklearną, bo najsilniejszą przewidzianą obecnymi regułami.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj