Dziewczynka z nożyczkami
Dagmara Pawełczyk-Woicka odchodzi z KRS. „Była najwierniejszą żołnierką Ziobry”
We wtorek 12 maja Trybunał Konstytucyjny wydał zalecenie, by Sejm wstrzymał się z wyborem sędziów do KRS. W odpowiedzi na wniosek posłów PiS TK chce najpierw zbadać konstytucyjność przepisów o KRS, zgodnie z którymi Sejm tylko zatwierdza decyzje środowiska sędziowskiego.
Mimo to sędziowie zostali do KRS zostali wybrani. W głosowaniu nie uczestniczyli posłowie PiS.
Poniższy tekst opublikowaliśmy w 2018 r., gdy Dagmara Pawełczyk-Woicka obejmowała funkcję przewodniczącej KRS.
Dziewczynka z nożyczkami
Tę historię opowiedziało nam trzech sędziów. W kwietniu prezes sądu okręgowego w Krakowie Dagmara Pawełczyk-Woicka, nominatka Zbigniewa Ziobry, odwołała przewodniczącą wydziału karnego Sądu Rejonowego Kraków-Śródmieście Beatę Donhöffner-Grodzicką, o której mówią, że była sercem lipcowych protestów.
Po degradacji, kiedy już urządzała się w nowym gabinecie, zapukał do niej dyrektor sądu okręgowego Piotr Słaby, powołany przez Ziobrę. To wieloletni prezes Przemyskiej Agencji Rozwoju Regionalnego, który na początku 2015 r. stracił stanowisko, bo władze Agencji zwątpiły w jego menedżerskie talenty (coraz gorsze wyniki finansowe spółki, przeterminowane zobowiązania itp.). Wchodząc do gabinetu Donhöffner-Grodzickiej, Słaby przedstawił się jako posłaniec Pawełczyk-Woickiej. Wręczył jej nożyczki. Taki prezent.
– Nikt o zdrowych zmysłach nie ma pojęcia, dlaczego dyrektor sądu, pan Słaby, wciela się w rolę posłańca z nożyczkami. Do dziś zachodzimy w głowę, co te nożyczki mają oznaczać? To jakieś mafijne zwyczaje. Nie wiemy, czy to bardziej śmieszne, czy straszne – opowiada jeden z sędziów.