Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Odwaga polskich żołnierzy nie potrzebuje nadętych porównań

Konferencja prasowa prezydentów Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa. Konferencja prasowa prezydentów Andrzeja Dudy i Donalda Trumpa. Official White House Photo by Shealah Craighead / White House
Jak można zaszkodzić na arenie międzynarodowej Polsce i Polakom? Prezentując ignorancję i tromtadrację jako rację stanu.

Wśród wyłonionych przez „dobrą zmianę” wielu ekspertów w takiej działalności znajdujemy prezydenta RP Andrzeja Dudę oraz premiera rządu polskiego Mateusza Morawieckiego. O działalności drugiego więcej innym razem, wystarczy tylko przypomnieć, że niedawno w wystąpieniu na prestiżowym New York University zapewnił publiczność, że w trakcie II wojny światowej Polacy uratowali ok. 300 tys. Żydów.

Że ten szacunek, aby zbliżyć się do historycznej rzeczywistości, należy podzielić co najmniej przez pięć, to już detal. Reakcja była do przewidzenia: wzruszenie ramion. Zaś kilka dni temu w retorycznym zapale premier zapisał Polaków (tylko tych z PiS-u i PiS popierających) do grona spadkobierców starożytnych Greków. Powstrzymujących, w domyśle, jak pod Salaminą barbarzyńskich Persów, czytaj: nie-PiS.

Czytaj też: Aleksander Hall o obchodach 4 czerwca

„My po prostu jesteśmy odważniejsi”

Prezydent Duda jest dużo bardziej kreatywnym politykiem, gdy chodzi o kształtowanie na nowo już nie tylko historii Polski, ale również historii porównawczej. Jakiś czas temu błyskotliwie zinterpretował w trakcie wizyty w Centrum Dziedzictwa Menachema Begina w Izraelu historię powstania w getcie warszawskim, nie wymieniając w ogóle nazwy głównego organizatora oporu, czyli Żydowskiej Organizacji Bojowej (ŻOB).

Reklama