Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Bardziej MY

W wielu tekstach świątecznego wydania naszego tygodnika krążymy wokół tematów narysowanych w mowie noblowskiej Olgi Tokarczuk. Jest coś w nastrojach końca tego roku, że – nie tylko w polityce – mamy poczucie „stanu przejściowego”. Wyczekujemy i wypatrujemy zmian.

Otrzymaliśmy na tegoroczne Święta piękny zbiorowy prezent: Nagrodę Nobla dla Olgi Tokarczuk, a właściwie – Nagrodę Nobla od Olgi Tokarczuk. Sama laureatka przytaczała opowieść o fryzjerze, który popłakał się przy klientkach, kiedy usłyszał, że „mamy Nobla”. Na internetowych forach mnóstwo było w ostatnich tygodniach emocjonalnych wpisów („ryczałyśmy przez godzinę, oglądając transmisję ze Sztokholmu”), hołdów, gratulacji, pękania z dumy, wylewnych komentarzy – i że świetnie wyglądała, że mądrze mówiła, i w ogóle. Obiegały media cytaty z laudacji wygłoszonej przez Pera Wästberga z Akademii Szwedzkiej, zwłaszcza otwierające zdanie, że „Polska literatura opromienia Europę”. (Relacja ze Sztokholmu Justyny Sobolewskiej).

Rzeczywiście zdarzyło się coś niezwykłego: za życia jednego pokolenia trzeci literacki Nobel dla twórcy piszącego w języku polskim; coś jakby kolejne mistrzostwo świata zdobyte w wielkich, nieustających zawodach kultur, gdzie to pisarze tworzą narodowe reprezentacje. Podobno w jakimś rankingu Polska, po doliczeniu „punktów noblowskich”, awansowała już na ósme miejsce wśród potęg kulturalnych świata. „Gdybym była członkinią rządu – mówiła na konferencji prasowej laureatka – zdecydowanie postawiłabym na kulturę” – i była to aluzja, leciutka złośliwość skierowana w stronę polskiego ministra kultury Piotra Glińskiego, który, jak pamiętamy, na dwa dni przed werdyktem Akademii oświadczył, że „żadnej książki Tokarczuk nie przeczytał; próbował, ale nie dokończył”. „Ludzie, którzy nie czytają powieści, zwykle widzą świat w bardziej czarno-biały sposób” – komentowała Olga Tokarczuk w jednym z wywiadów.

Polityka 51.2019 (3241) z dnia 17.12.2019; Przypisy; s. 8
Reklama