Kraj

Jak żyć, żeby przeżyć

Rozmowa z Ivanem Krastevem o pandemii i ucieczce od przyszłości

„Bezradni jesteśmy, dopóki wierzymy w świat, którego nie ma. A widząc świat, jaki jest, możemy szukać sensownych rozwiązań.” „Bezradni jesteśmy, dopóki wierzymy w świat, którego nie ma. A widząc świat, jaki jest, możemy szukać sensownych rozwiązań.” Marta Frej
Ivan Krastev, politolog, o ponadpolitycznej wspólnocie losu i ratowaniu społeczeństw przed apokalipsą.
Ivan KrastevMarcin Kaliński/PAP Ivan Krastev

JACEK ŻAKOWSKI: – Jak się pan czuje w obliczu pandemii?
IVAN KRASTEV: – Jak ślepcy z powieści Saramago, gdy odzyskali wzrok. Od lat powtarzaliśmy, że wszystko się zmienia, ale w głębi duszy wierzyliśmy, że będzie, jak było. A teraz widzimy, że to nie było tylko gadanie o zmianie. Zaczynamy wierzyć, że zmiany są na serio.

Pandemia zmieniła świat?
Otworzyła nam oczy na świat, który zmienił się wcześniej. Jest taki eksperyment, w którym pokazuje się komuś zdjęcia stada psów i pyta się, co widzi.

Polityka 29.2020 (3270) z dnia 14.07.2020; Rozmowa Polityki; s. 17
Oryginalny tytuł tekstu: "Jak żyć, żeby przeżyć"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Młodzi: monogamia to tylko jedna z opcji

Amelia chętnie słucha, gdy jej chłopak opowiada, jak mu się udała randka z drugą dziewczyną. Dla coraz większej liczby młodych monogamia przestaje być normą. Staje się tylko jedną z opcji.

Norbert Frątczak
11.10.2021