Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Słowa jak kamienie. Kaczyński atakuje Europę

Jarosław Kaczyński po odebraniu nominacji na wicepremiera Jarosław Kaczyński po odebraniu nominacji na wicepremiera Adam Chełstowki / Forum
Kaczyński przypomniał, że jest prezesem, czyli faktycznym władcą Polski, szefem dla premiera, ministrów, prezydenta też. Tylko ktoś, kto tak widzi swoją pozycję, może wypowiadać słowa, które padły w wywiadzie dla „Gazety Polskiej”.

Słowa, które określają polską politykę w planie strategicznym i brzmią niezwykle agresywnie wobec Unii Europejskiej, właściwie anonsują wypisywanie się Polski ze wspólnoty. Jarosław Kaczyński czyni to – jak już nas przyzwyczaił – w stylu i trybie jemu właściwym. Na zasadzie, że mówi i robi, co mu się żywnie podoba, nie licząc się z konsekwencjami, łamaniem procedur, jakichkolwiek zasad kultury politycznej (to zresztą, można powiedzieć, bagatela) oraz, co najgorsze, z interesami polskiej racji stanu, nie mówiąc o dobrostanie Polaków. Chciałoby się powiedzieć, że tak jak z tą „piątką dla zwierząt”, choć skala sprawy i rozmiar politycznego woluntaryzmu nie są oczywiście porównywalne.

Czytaj też: Wiedza i władza wicepremiera

Więcej wolności za PRL?!

W związku z trwającymi w Unii debatami nad stanem praworządności w Polsce i z wnioskami i zapowiedziami, że ocena tego stanu będzie miała wpływ na przepływ pieniędzy z Brukseli do Warszawy, Kaczyński wyniósł kwestię na najwyższy poziom. Stwierdził, że Europa, która przeżywa kompromitujący kryzys nie tylko epidemiczny i jest po złej stronie historii, próbuje Polsce odebrać suwerenność. Jacyś politycy, których Polacy przecież nie wybierali, „żądają od nas, byśmy zweryfikowali całą naszą kulturę”. Dalej: „chcą nam w ramach UE narzucić swoje wartości czy wręcz nas podporządkować”.

Dla wzmocnienia oskarżeń prezes PiS przywołał doświadczenie Polski Ludowej z lat 1945–89, która, choć podległa Moskwie, korzystała z wielu wolności i szans, ponoć o wiele większych niż dzisiejsza Polska poddana opresji Brukseli.

Reklama