Awansowanie podłości do normy etycznej to koncepcja Kaczyńskiego, który bez żadnego trybu uznał się co najmniej za Aleksandra Macedońskiego, nazywanego też wielkim i niezwyciężonym. Nieważne, czy premierem zostanie dalej Morawiecki, czy zastąpi go Obajtek, czy jeszcze ktoś inny...
Stanisław Tym czyta swój felieton dla „Polityki”: