Kraj

„Zapomniała stanika”? Seksistowska awantura o happening

Aktywistka i performerka Jana Shostak podczas demonstracji przed siedzibą przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Warszawie. 24 maja 2021 r. Aktywistka i performerka Jana Shostak podczas demonstracji przed siedzibą przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Warszawie. 24 maja 2021 r. Mateusz Włodarczyk / Agencja Gazeta
Ze sprawą Jany Shostak wiążą się dla mnie same zdziwienia. Debata poszła w inną stronę, niż powinna, znalazła się gdzieś z boku, unikając przepracowania spraw najważniejszych.

Można przytaczać przesycane seksizmem komentarze, które posypały się po wystąpieniu białoruskiej opozycjonistki i artystki ze wszystkich stron. Kobiety i mężczyźni, z prawa i z lewa, zarzucają Shostak, że chyba „tak naprawdę nie chodzi jej o Białoruś”, że „zapomniała stanika”, a nawet że chyba jest przed menstruacją, skoro tak dobrze widać jej sutki. Komentowano także rozmiar i kształt jej piersi.

Czytaj też:

  • Aleksandr Łukaszenka
  • Białoruś
  • Lewica
  • Reklama

    Czytaj także

    Ludzie i style

    Wszechobecny Krzysztof Stanowski. Jak wyjaśnić ten fenomen?

    Wyrósł najwyraźniej na pierwszego dziennikarza w Polsce, którego koniecznie trzeba przekonać do swoich racji. Bo można się ze Stanowskim nie zgadzać, ale „trzeba go szanować”.

    Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
    13.06.2021