Kraj

AgroUnia, czyli łupieżcza wyprawa po władzę i kobiety

Szef AgroUnii Michał Kołodziejczak podczas majowej akcji rozdawania ziemniaków mieszkańcom Warszawy Szef AgroUnii Michał Kołodziejczak podczas majowej akcji rozdawania ziemniaków mieszkańcom Warszawy Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Wieś zamieszkuje 15,3 mln Polaków, czyli 40 proc. obywateli, i niemal każdy polityk musi się z tym faktem liczyć. To mieszkańcy wsi zdecydowali o wygranej Andrzeja Dudy w ostatnich wyborach prezydenckich. Bo starcia wyborcze „wygrywa się w Końskich”, ale i na wsi.

AgroUnia wtargnęła na polską scenę publiczną z przytupem – zwróciła na siebie uwagę, organizując w Warszawie i innych miastach protesty i barwne happeningi. Walka z wielkimi sieciami handlowymi o precyzyjne oznaczenie kraju pochodzenia produktów żywnościowych i naciski na pośredników – poprzez publiczne porównywanie cen otrzymywanych przez producentów żywności z tymi w supermarketach – okazała się skuteczną i obiecującą strategią. Również gra na nostalgii wielu Polaków do świata autentycznego, niezniszczonego przez cywilizację, w którym produkuje się zdrową żywność, przebiła się do świadomości mieszkańców miast i aglomeracji.

Reklama

Czytaj także

Historia

Droga sztuka – w co się teraz inwestuje

Aukcyjny rynek sztuki w Polsce w swojej 30-letniej historii przeżywał hossy i bessy, mody i nagłe zwroty. Ale mniej więcej od roku po prostu staje na głowie.

Piotr Sarzyński
22.07.2021