Kraj

Sąd murem podzielony

Rozłam w Sądzie Najwyższym

Gmach Sądu Najwyższego w Warszawie. Gmach Sądu Najwyższego w Warszawie. Jerzy Dudek / Forum
Minął rok od przejęcia rządów w Sądzie Najwyższym przez Małgorzatę Manowską. Niedługo neosędziowie zdominują SN. Ale siedzą na wulkanie. I „starzy”, i nowi nie są pewni swojego losu.
Małgorzata Manowska była uważana za związaną ze Zbigniewem Ziobrą, ale teraz twierdzi, że nie ma wpływów w Ministerstwie Sprawiedliwości.Andrzej Hulimka/Forum Małgorzata Manowska była uważana za związaną ze Zbigniewem Ziobrą, ale teraz twierdzi, że nie ma wpływów w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Wszyscy czekają na spodziewane wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Pętla orzeczeń dotyczących neosędziów i neoizb się zaciska. Niedawno, po odpowiedzi TSUE na pytanie prawne, Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) uchylił uchwały nowej Krajowej Rady Sądownictwa nominujące do SN 27 neosędziów, w tym samą pierwszą prezes Małgorzatę Manowską. A więc znikła podstawa prawna do ich powołania przez prezydenta. Ich wyroki mogą być teraz kwestionowane.

Sytuacja między sądem a władzą przypomina tę z czasów bitwy o Trybunał Konstytucyjny: władza wciąż uchwala nowe przepisy o Sądzie Najwyższym, które mają przeciwdziałać obronie niezależności Sądu przez „starych” sędziów.

Polityka 27.2021 (3319) z dnia 29.06.2021; Polityka; s. 22
Oryginalny tytuł tekstu: "Sąd murem podzielony"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Za murami seminariów. Co chłopaków tam pcha? Jak sobie radzą?

Dziś mamy w Polsce ponad 70 seminariów, gdzie klerycy przez sześć lat są przygotowywani do swego zawodu.

Adam Szostkiewicz
24.09.2021