Kraj

O dwóch takich, co zrobili większość

Ajchler i Mejza. O dwóch takich, co zrobili większość

Zbigniew Ajchler Zbigniew Ajchler Stanisław Kowalczuk / EAST NEWS
Klub PiS stopniał w tej kadencji z 235 do 227 posłów, ale w praktyce rząd wciąż ma większość dzięki trójce kukizowców oraz dwóm posłom wybranym z list Koalicji Obywatelskiej i PSL. Kim są ci ostatni?
Łukasz MejzaPiotr Molęcki/EAST NEWS Łukasz Mejza

Zbigniew Ajchler (lat 66, weteran SLD i Platformy) oraz Łukasz Mejza (lat 30, sejmowy debiutant, z listy PSL) objęli mandaty dopiero w 2021 r. Teoretycznie niezrzeszeni, opowiadający chętnie o swojej niezależności („jestem w takim wieku, że nie będę się zachowywał jak chorągiewka”, „Panie premierze, ja też nie kupuję działań rządu w całości, sorry”), w praktyce podporządkowani wytycznym z Nowogrodzkiej. Jaką drogą przeszli, by trafić do przedpokoju obozu władzy?

Niezależny, ale posłuszny

„W głosowaniu nad rzecznikiem praw obywatelskich moją intencją było poparcie Lidii Staroń [kandydatki PiS].

Polityka 40.2021 (3332) z dnia 28.09.2021; Polityka; s. 23
Oryginalny tytuł tekstu: "O dwóch takich, co zrobili większość"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Los bezpłodnych katolików: niech Bóg decyduje

Wierzą w Boga, dlatego nie decydują się na potępiane przez Kościół in vitro i inseminację. Niepłodni po katolicku.

Elżbieta Turlej
24.01.2013