Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty w okazyjnej cenie!

Subskrybuj
Kraj

Kujawiak reparacyjny

Najwyraźniej prezes uznał, że zamiast deficytowym węglem rozgrzeje Polaków nadzieją na biliony z Berlina.

W niezbyt okrągłą, bo 83. rocznicę agresji Niemiec hitlerowskich przeciwko Polsce prezes Jarosław Kaczyński wyciągnął z szuflady zalegający tam od kilku lat raport o stratach wojennych i zażądał od Berlina reparacji w wysokości ponad 6 bln zł. Poseł Arkadiusz Mularczyk, który kierował zespołem przygotowującym raport, przyznał, że był on gotowy jeszcze w 2018 r. i cztery długie lata czekał na „polityczną decyzję” Kaczyńskiego o jego ogłoszeniu. Dlaczego tak długo? Najwyraźniej prezes czekał na dogodny moment albo też trzymał go w szufladzie opisanej „materiały na czarną godzinę”.

Polityka 38.2022 (3381) z dnia 13.09.2022; Komentarze; s. 8
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >