Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Prawda umiera pośrodku

Pułapka symetryzmu, czyli dlaczego prawda umiera pośrodku

Debata publiczna w Polsce została zupełnie spustoszona, media w swej masie przestały pełnić funkcję kontrolną. Debata publiczna w Polsce została zupełnie spustoszona, media w swej masie przestały pełnić funkcję kontrolną. Patryk Sroczyński
Zdumiewające, jak wielu obrońców znajduje PiS po stronie opozycji. Pogląd, że należy zachować równy obiektywny dystans do gwałciciela i gwałconych, wciąż ma się dobrze. To bardzo niebezpieczne na starcie kampanii wyborczej.
Przemysław Szubartowiczmateriały prasowe Przemysław Szubartowicz

Kiedy Andrzej Duda powołał niedawno sześciu neosędziów do nowo stworzonego ciała w Sądzie Najwyższym, nie spotkało się to z gwałtownym sprzeciwem społeczeństwa między innymi dlatego, że przez ostatnie siedem lat było ono uczone, że bezwstydne łamanie konstytucji i deptanie umowy społecznej to elementy zwykłego sporu prawnego między Polską a Brukselą. Wielkie protesty w obronie praworządności, jakie pamiętamy z pierwszej kadencji PiS, już się nie powtórzą. W tym sensie symetryści są współwinni niszczenia demokracji w naszym kraju, choć sami – gdy zerkają w lustro – widzą w nim krzewicieli zdrowego rozsądku i intelektualnej uczciwości.

Polityka 42.2022 (3385) z dnia 11.10.2022; Ogląd i pogląd; s. 22
Oryginalny tytuł tekstu: "Prawda umiera pośrodku"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?