Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kraj

Gdyby doszło do wojny... Do jakiego konfliktu szykują się polscy generałowie?

"Wojna, do jakiej my się przygotowujemy jako siły zbrojne, będzie prowadzona na części terytorium kraju, będzie brutalna w każdym wymiarze: fizycznym, cyber i space” – mówi generał Tomasz Piotrowski, dowódca operacyjny rodzajów sił zbrojnych. Zdjęcie z 1 września 2022 r. Lukasz Dejnarowicz / Forum
„Potencjalna wojna z Rosją byłaby intensywna, objęłaby zapewne tylko część naszego kraju” – prognozuje dowódca operacyjny rodzajów sił zbrojnych gen. Tomasz Piotrowski.

Wojskowi niechętnie mówią cywilom o realiach wojny, mimo że od ponad roku każdy z nas może je codziennie oglądać w telewizji i internecie. Gdy generałowie pojawiają się w mediach, wolą ogólne formułki. W towarzystwie politycznych przełożonych, przy coraz częstszych ceremoniach przekazywania sprzętu czy otwierania nowych garnizonów mówią niewiele, unikają dosłowności. Z kolei w przekazie polityków perspektywa ewentualnego konfliktu redukowana jest do ilości i jakości sprzętu, ewentualnie liczby żołnierzy.

„Wojna, do jakiej my się przygotowujemy jako siły zbrojne, będzie prowadzona na części terytorium kraju, będzie brutalna w każdym wymiarze: fizycznym, cyber i space” – tak odpowiedział gen. Tomasz Piotrowski na pytanie, do jakiej wojny szykują się najwyżsi polscy dowódcy. On do nich należy. W obowiązującym podziale ról to dowódca operacyjny jest tym „od wojny” – opracowuje plany operacji obronnej, podczas gdy dowódca generalny jest „od wojska” – przygotowuje, szkoli oraz wyposaża. Stojący nad nimi szef sztabu generalnego w razie wojny jest naczelnym dowódcą sił zbrojnych i prawą ręką odpowiedzialnego za obronę prezydenta, ale na polu walki realizowałby plany „operacyjnego”.

Piotrowski ma trzy gwiazdki, ponad 30 lat służby, siedem lat spędzonych w dowództwie operacyjnym, w tym pięć jako jego szef. Nazywany jest w środowisku „bliźniakiem Andrzejczaka” z racji długoletniej bliskiej relacji służbowej i prywatnej komitywy z szefem sztabu generalnego.

Pytanie o to, na jaką ewentualną wojnę szykuje się armia, zadałem Piotrowskiemu w czasie konferencji zwołanej w Belwederze pod auspicjami Biura Bezpieczeństwa Narodowego, a związanej z inauguracją prac nad nowymi głównymi kierunkami rozwoju sił zbrojnych.

Reklama