Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Kraj

Wnioski z ostatnich sondaży. Silniejsza Konfederacja: dla kogo to jest teraz wyzwanie

Sławomir Mentzen i Krzysztof Bosak, liderzy Konfederacji. 28 marca 2023 r. Sławomir Mentzen i Krzysztof Bosak, liderzy Konfederacji. 28 marca 2023 r. Adam Chełstowski / Forum
W sprawach światopoglądowych Konfederacja jest zdecydowanie bardziej zgodna z PiS. Jednak w polityce gospodarczej stanowi wyzwanie dla partii centroprawicowych.

W ostatnich tygodniach większość uwagi osób śledzących sondaże partyjne skupiła się na różnych konfiguracjach partii opozycyjnych, które mogą, ale niekoniecznie muszą, zawiązać ze sobą koalicję przed październikowymi wyborami. Wysunięto wiele hipotez dotyczących prawdopodobnych skutków takiej czy innej konfiguracji. Przeprowadzono sondaże mające mierzyć istniejące poziomy poparcia dla poszczególnych koalicji, a na ich podstawie próbowano przewidzieć liczbę mandatów.

Konfederacja, czyli wyzwanie

Nie jest moim zamiarem włączanie się bezpośrednio w tę dyskusję. Jest zbyt mało danych, by można było wysnuć konkretne wnioski na temat prawdopodobnych efektów poszczególnych koalicji, a dotychczasowa dyskusja niemal całkowicie pomija wpływ kampanii wyborczych, które będą się różnić w zależności od wybranej konfiguracji. Jest oczywiste, że PiS zdecyduje się prowadzić inną kampanię przeciwko zjednoczonej, ale ideologicznie niejednorodnej superkoalicji niż przeciwko dwóm mniejszym, ale bardziej spójnym ideologicznie koalicjom. Z tego względu obecna dyskusja jest przynajmniej po części oparta jedynie na przypuszczeniach.

Zamiast tego warto skupić się na wyraźnych i widocznych zmianach w danych z dłuższego okresu. W dyskusji o losach opozycji zazwyczaj pomija się jedną partię – Konfederację. Biorąc pod uwagę jej profil ideologiczny w kwestiach światopoglądowych, nie jest to zaskakujące. W tych sprawach Konfederacja jest zdecydowanie bardziej zgodna z PiS. Jednak w polityce gospodarczej stanowi intrygujące wyzwanie dla partii centroprawicowych.

Ben Stanley/PolitykaPodział mandatów w Sejmie

Jak gra Mentzen

W ostatnich tygodniach kilku liberałów gospodarczych – w szczególności były wicepremier i minister finansów Leszek Balcerowicz – wyraziło pogląd, że polityka gospodarcza Konfederacji jest najbardziej zgodna z gospodarką wolnorynkową i indywidualnymi wolnościami gospodarczymi, krytykując jednocześnie Koalicję Obywatelską za przesuwanie się na lewo w celu przyciągnięcia wahających się wyborców PiS. W tym samym czasie współprzewodniczący Konfederacji Sławomir Mentzen, postrzegany jako twarz liberalizmu gospodarczego tej partii, był szczególnie aktywny w mediach, próbując bagatelizować eurosceptycyzm swojego ugrupowania i jego nieliberalne stanowisko w sprawie praw reprodukcyjnych, podkreślając przy tym kwestie wolności gospodarczej.

Ostatnie sondaże sugerują, że ta dyskusja może przynieść partii korzyści. Na początku 2022 r. Konfederacja miała 10 proc. poparcia, ale przez resztę roku spadło ono do 6–7 proc. W ostatnich tygodniach poparcie dla Konfederacji wzrosło jednak z 7 proc. w styczniu do 9 proc. obecnie. Choć jest to niewielka zmiana i może okazać się tymczasowa, zastanawiające jest to, że nastąpiła w tym samym czasie, kiedy wsparcie dla KO zaczęło spadać z wysokiego poziomu 31 proc., który osiągnęło w lutym. Chociaż obie linie trendu są oszacowane konserwatywnie, aby uniknąć nadmiernego wpływu poszczególnych badań, prawie wszystkie ostatnie sondaże dla Konfederacji znajdują się powyżej szacowanego trendu, podczas gdy prawie wszystkie sondaże dla KO są poniżej trendu, co sugeruje, że początkowe zmiany wykryte tutaj nie są po prostu szumem danych.

.Ben Stanley/Polityka.

Podczas gdy matematyczne właściwości metody przeliczania głosów na mandaty D′Hondta działałyby na korzyść zjednoczonej opozycji, ideologiczne właściwości systemu partyjnego mogą działać przeciwko takiej koalicji. Według obecnych sondaży Konfederacja byłaby trzecią co do wielkości partią w Sejmie, z szacunkową liczbą 36 mandatów, co czyniłoby koalicję PiS-Konfederacja jedyną prawdopodobną drogą do uzyskania większości. Jeśli podwójny imperatyw rywalizacji z PiS-em i współpracy z lewicowymi koalicjantami sprawi, że KO jeszcze bardziej odsunie się od gospodarczych korzeni swojej największej partii i jeśli Konfederacja będzie w stanie wykorzystać tę zmianę, to pokładanie nadmiernej wiary w ślepą opatrzność systemu wyborczego może okazać się błędem.

.Ben Stanley/Polityka.

Więcej na ten temat
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną